Czemu narkotyki?
Czemu akurat dzisiaj?
Więc wszem i wobec ogłaszam,
iż
zaczęłam czytać książkę z własnej woli :D
tzn z własnej woli...
mam na myśli,
mama mi kazała, zacząć coś czytać,
ale znalazłam w końcu coś,
co na prawdę mnie zaintrygowało.
Sposób na przetrwanie- milczenie
Sposób na życie- przetrwanie
Sposób na milczenie- śmierć
...
O czym jest?
No w sumie dużo się tam dzieje, ale chodzi ciągle o to samo.
O dziewczynę, wciągniętą w narkomanię.
koda
susz
zupki
włóczęgostwo
towar
chata
depresja
no i po co to wszystko?
że niby jest ci lepiej..
ale to tylko chwila.
potem jest dwa razy gorzej.
niby tylko raz... no, a co się może stać.
może stać się bardzo dużo.
twoje życie może przewrócić się o 360 stopni..
w końcu budzisz się, i jesteś sam/a.
reszta doznała "złotego strzału"
..samobójstwo..
nie zawsze, ale często bywa podobny scenariusz
dlaczego ludzie są tak prości,
i dają się wciągnąć w takie układy?
tylko jeden raz,
tylko jedna chwila,
ale życie też masz tylko jedno.
więc- co wybierasz?
a tu dwie wypowiedzi osób, właśnie, na ten temat:
co sądzisz o narkotykach? narkomanach itp:
- Hm,najlepiej nie próbować,bo nigdy nie wiadomo,czy nas to wciągnie od razu.
Sądzę,że narkomani to zagubione dusze którym nikt nie potrafi pomóc,a sami sobie nie poradzą.
Takim osobom trzeba pomagać,ale najpierw przetłumaczyć,że to co robią jest złe,bo dla nich liczy się tylko pragnienie narkotyku.
Sama nie zamierzam nigdy tego gówna próbować.
Co mam o nich sądzić...
Są produkowane,chorzy nastolatkowie je biorą i są problemy.
Narkotyki, hm..:
Sądzę,że narkomani to zagubione dusze którym nikt nie potrafi pomóc,a sami sobie nie poradzą.
Takim osobom trzeba pomagać,ale najpierw przetłumaczyć,że to co robią jest złe,bo dla nich liczy się tylko pragnienie narkotyku.
Sama nie zamierzam nigdy tego gówna próbować.
Co mam o nich sądzić...
Są produkowane,chorzy nastolatkowie je biorą i są problemy.
Narkotyki, hm..:
gówno, chujstwo, debilstwo i syf.
Myślę,że jakieś acodiny czy inne tego typu rzeczy można przyłączyć do tej grupy.
Polecam "Pamiętnik Narkomanki" i "My,dzieci z dworca Zoo".
Tam jest wszystko dokładnie opisane. Mi samej wydawało się,że przestać brać to całkiem łatwa sprawa,przecież są ośrodki odwykowe itp itd.
Okazuje się,że to bardzo trudne i tylko nielicznym udaje się wyrwać z uzależnienia
Myślę,że jakieś acodiny czy inne tego typu rzeczy można przyłączyć do tej grupy.
Polecam "Pamiętnik Narkomanki" i "My,dzieci z dworca Zoo".
Tam jest wszystko dokładnie opisane. Mi samej wydawało się,że przestać brać to całkiem łatwa sprawa,przecież są ośrodki odwykowe itp itd.
Okazuje się,że to bardzo trudne i tylko nielicznym udaje się wyrwać z uzależnienia
- Nie popieram tego. Uważam, że ludzie niszczą sobie przez to życie. Nie
tylko swoje, ale też swoich rodzin, przyjaciół i innych bliskich osób.
Nie jestem za legalizacją czegokolwiek. No ale każdy ma swój rozum i
możliwość wyboru, więc jak chce brać narkotyki to jego wybór. Zawsze
jeśli chce może spróbować z tego jakoś wyjść.


