środa, 17 lipca 2013

19. Drugs are not cool

Czemu narkotyki?
Czemu akurat dzisiaj?
Więc wszem i wobec ogłaszam,
zaczęłam czytać książkę z własnej woli :D
tzn z własnej woli...
mam na myśli,
mama mi kazała, zacząć coś czytać,
ale znalazłam w końcu coś,
co na prawdę mnie zaintrygowało.
 
Sposób na przetrwanie- milczenie
Sposób na życie- przetrwanie
Sposób na milczenie- śmierć
...

O czym jest?
No w sumie dużo się tam dzieje, ale chodzi ciągle o to samo.
O dziewczynę, wciągniętą w narkomanię.
morfina
koda
susz
zupki
włóczęgostwo
towar
chata
depresja
no i po co to wszystko?
że niby jest ci lepiej..
ale to tylko chwila.
potem jest dwa razy gorzej.
niby tylko raz... no, a co się może stać.
może stać się bardzo dużo. 
twoje życie może przewrócić się  o 360 stopni..
w końcu budzisz się, i jesteś sam/a.
reszta doznała "złotego strzału"
..samobójstwo..
nie zawsze, ale często bywa podobny scenariusz
dlaczego ludzie są tak prości,
i dają się wciągnąć w takie układy?
tylko jeden raz,
tylko jedna chwila,
ale życie też masz tylko jedno.
więc- co wybierasz?
a tu dwie wypowiedzi osób, właśnie, na ten temat:



co sądzisz o narkotykach? narkomanach itp:

- Hm,najlepiej nie próbować,bo nigdy nie wiadomo,czy nas to wciągnie od razu.
Sądzę,że narkomani to zagubione dusze którym nikt nie potrafi pomóc,a sami sobie nie poradzą.
Takim osobom trzeba pomagać,ale najpierw przetłumaczyć,że to co robią jest złe,bo dla nich liczy się tylko pragnienie narkotyku.
Sama nie zamierzam nigdy tego gówna próbować.
Co mam o nich sądzić...
Są produkowane,chorzy nastolatkowie je biorą i są problemy.
Narkotyki, hm..:
gówno, chujstwo, debilstwo i syf.
Myślę,że jakieś acodiny czy inne tego typu rzeczy można przyłączyć do tej grupy.
Polecam "Pamiętnik Narkomanki" i "My,dzieci z dworca Zoo".
Tam jest wszystko dokładnie opisane. Mi samej wydawało się,że przestać brać to całkiem łatwa sprawa,przecież są ośrodki odwykowe itp itd.
Okazuje się,że to bardzo trudne i tylko nielicznym udaje się wyrwać z uzależnienia
 
- Nie popieram tego. Uważam, że ludzie niszczą sobie przez to życie. Nie tylko swoje, ale też swoich rodzin, przyjaciół i innych bliskich osób. Nie jestem za legalizacją czegokolwiek. No ale każdy ma swój rozum i możliwość wyboru, więc jak chce brać narkotyki to jego wybór. Zawsze jeśli chce może spróbować z tego jakoś wyjść. 
 


wtorek, 16 lipca 2013

18. My style, it's me.

Cóż,za czasów dziecinstwa 
chyba po pierwsze ubierają nas rodzice
 i nie mamy dostępu do innej muzyki niż ta,
która leci na disnej czanel,
poza tym w sklepach było tylko to...
więc o czym tu mówimy?!
Styl kształtuje się dopiero później,
właśnie w okresie dorastania/dojrzewania 
czy tam jak wolisz inaczej ;d
Ale nie,
HEJTUJMY SIĘ
 o to,że
 KIEDYŚ miało się bluzkę z haną montaną
No kurde,
TAK 
miałam taką właśnie bluzę
a wiecie co
poza tym jeszcze t-shirt z HSM
z czego wyrosłam już 2/3 lata temu xD
Ale nie
teraz posrani hejterzy będą pisać:
TAKI Z CIEBIE TRUUUUUEEEE METAL,
 a nosi bluze z Hany Montany
[hahah fajnie, mimo iż jej już nie mam- to pozdro xD]
poza tym wtedy to lubiłam,bo to dzieciństwo
Ale nie,
hejtujmy się wzajemnie
i miejmy ból dupy,
bo w aktualnym świecie
hejterów mamy oooojoj... sporo
i to co że juz nie nosze bluzy 
z tej hany montany 2 lata 
[bo jest oddana]
ale 
MIAŁAS- MIAŁAS BLUZE Z HANY MONTANY

poniedziałek, 15 lipca 2013

17. Why here? b

Jest to druga część
poprzedniego posta.
hm..
dużo osób pyta mnie,
czemu zmieniłam się w "metala"
"mimo, iż się tak nawet nie określam,
ale okeey. niech Wam będzie xD
bo każdy kto chodzi pod scenę,
to musi być true metalem
taaaaaak"
czemu scena?
aaa, że podobno jest modna.
aha?
no to pozdro,
że subkultura metali jest modna.
Moja odpowiedź na to, 
jest następująca:
"Będzie to cytat z mojego aska"
Przychodząc tu na scenę, miałam plan zacząć na nowo. 
Nikt tu nie wiedział o ising...
 Po prostu mnie nie znali i nie mieli żadnych stereotypów, że rzekomo uważam sie za metala,
 bo chodzę na czarno mimo ze nie chodzę tylko na czarno. 
Kolor jak kolor
- ma prawo sie podobać.
Jest tutaj naprawdę fajnie, zawsze sie cos dzieje, wszyscy odnoszą sie do innych z szacunkiem. 
Tj kolega opowiada, ze no- wołają na niego, ze pedał.
 Bo nosi rurki. 
Jeeeeeej, 
ambitne naprawdę, oceniać człowieka którego sie nie zna. 
Jestem stanowczo przeciw takiemu myśleniu, 
to jestem prostu nie fair wobec tego tez osobnika
Oooooo ze taki emo to kurde tylko sie tnie, 
i wg uważa ze jest taki fajny przez to, 
ze określa sie mianem emo.
 Wcale nie
 Każdy tutaj robi to, co czuje.
 Ma swój własny styl.
 Sami sie czasami zastanawiamy, kogo z tego tez towarzystwa można by nazwać metalem.
 Serio, mamy wątpliwości.
 Bo jak wcześniej wspomniałam każdy ma swój własny styl. 
Własny. 
Nie kopiowany. 
No bo sory, robiąc to,
 wątpisz w swoją zajebistość, 
ktora ma każdy. 
Tylko jeden to wykorzysta,
a ktoś inny będzie udawał kogoś innego.
Więc
objawia sie wszędzie na swój sposób. ;) 
dlatego takie motto:
Miej w dupie opinie innych, 
a sam rób, to co chcesz/ czujesz.
Bo moge ci zagwarantować, 
ze nie ma człowieka to którego 
nikt by sie o cos nie przyczepil....