czwartek, 23 maja 2013

BREAK

Tak wiem, teraz długo nie pisałam.
Ale to wynika tylko z jednego powodu,
 którym jest szkoła.
A w 2 gimnazjum to już nie takie przelewki,
więc sory ;C
Ale, żeby nie było, że "was" zaniedbuję,
to tworzę właśnie film :D
Tworzę,   
tworzę,
tworzę, 
tworzę, 
tworzę, 
tworzę, 
tworzę, 
tworzę, 
tworzę, 
tworzę i robię go....
Jeszcze się trochę zejdzie,
gdyż żeby go stworzyć, obrobić itp,
muszę poznać jakiś program do robienia tego.
Więc, cierpliwie czekajcie,
a w którce się odezwę z filmikiem :D
" A właśnie nie powiedziałam najważniejszego"
Będzie on 
about...
Po prostu będziecie mogli, w nim
lepiej poznać :3
              

piątek, 17 maja 2013

12. POGO in the rain

W tamtą sobotę (11 maja)
pod naszą ostrołęcką sceną była akcja:
Motoserce
Pokazy motorów, występy zespołów.
Spotkała się duża grupa
ostrołęckich metali.
Ja przyszłam tam z harcerzami
i mieliśmy za zadanie pomóc 5 osobom.
W parach :)
"Osoby w opałach" xD
szukałam z koleżanką o imieniu
Zuzkaaaa, która
wielbi towarzystwo metali,
więc pierwsze co to z pomocą pognała właśnie do nich.
Czy oni jej potrzebowali?
Hm. No nie :D
Ale mimo wszystko, nawet mnie kilka z nich poznało.
Co niezmiernie mnie zdziwiło, ale bardzo pozytywnie.  
[...]
Ja postanowiłam wrócić do domu,
zaś ona została na koncerty.
[...]
Więc siedzę sb w domu,  za oknem leje desz
a pod sceną...
POGOOOOOO!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!
jeszcze raz
 POGOOOOOOOOO!!!!!!!!!!!!!!!!!!!
 POGOOOOOOOOO!!!!!!!!!!!!!!!!!!!
 POGOOOOOOOOO!!!!!!!!!!!!!!!!!!!
Pisze do mnie:
-dlaczego nie zostałam?!
fragment rozmowy:
hmmm.
albo lepiej nie.
NOPE.
Ale cóż, teraz żałuję
bo było na prawdę spokoo :)
"Nie wierzę xDD"
No cóż, to wstawiam zdjęcia
uwierzycie :D  
 
 
 
 
[Byłoby moje pierwsze pogo.]
 

  

poniedziałek, 13 maja 2013

11. Confidence-essential step to friendship

Przyjaźń opiera się głównie na zaufaniu.
Hę,
no wiem- Ameryki nie odkryłam
i to jest rzecz
na pewno oczywista :D 
But
Is it for everybody?
No właśnie, mimo tej (rzekomej) oczywistości
to jednak dużo osób zapomina o zaufaniu.
Masz tę swoją przyjaciółkę/ przyjaciela,
spędzasz z nią czas
i zależy ci na niej/ nim.
Lecz wiele takich znajomości zapomina o tym,
że przyjaźń to nie jest wyrok.
Tzn trochę źle to sformułowałam.
Mam na myśli, 
że jeśli masz przyjaciela to wiedz,
że spędzając czas z inną koleżanką
nie robisz nic złego.
I możesz się jak najbardziej spotykać
z innymi ludźmi.
Wiadomo, że każdy ma czasem taką chwilę,
kiedy chce zapomnieć o rzeczywistości.
Chce przypomnieć sobie koleżanki z podstawówki,
albo po prostu spędzić czas z kimś innym, 
by pogłębiać grono znajomych.
"No to skoro masz czasem dość tej osoby
to znak, że nie jest twoją Best friend"
No i to jest właśnie nieprawda.
Człowiek jest człowiekiem
i młodzi ludzie "jeszcze siebie odnajdują"
Piszę to na podstawie moich dwóch koleżanek z klasy,
(podam przykładowe imiona, by nie zdradzać ich godności)
Anita i Kamila
które są właśnie przyjaciółkami.
Najpierw Anita "zdradziła" Kamilę
ze swoimi "frendsami" z osiedla.
Mieszka na wsi, 
więc wiadomo, że ma stamtąd dużo znajomych.
Dodatkowo chodzą oni do naszej szkoły,
więc nie jest dziwne to, że koleżanka 
chce czasem spędzać przerwy również z nimi .    
(skoro przyjaźniła się z nimi w podstawówce)
Kamila była zazdrosna
i kiedy Anita zaczęła ją "zaniedbywać"
to odnalazła ona
 swoje "stare" koleżanki w szkole.  
I co- sytuacja się odwróciła. 
Przez brak zaufania nadeszła ta chwila
załamania przyjaźni Anity i Kamili.
Po jakimś czasie jednak,
wszystko wróciło do normy i na nowo się kumplują
A co w tym wszystkim zwyciężyło?
Właśnie to tytułowe ZAUFANIE
"Uwierzcie, bo na prawdę jest to
bardzo ważne."   

       
   

    
              

niedziela, 12 maja 2013

10. When I'm sick of eveything

Każdy ma chwile słabości,
momenty kiedy masz dość.
The wave
wszystkiego co złe, kompletny pech.
Że nagle nic ci nie wychodzi,
oceny w szkole słabe,
kłótnia z kumplami,
czy też jedną osobą,
ale jakże dla ciebie ważną...
[...]
Mam pamiętnik.

 Śmieszne, głupie i dziecinne?
Jak to powiedział, pan od historii:
"Gówniary z podstawówki"
Seriously?
To właśnie w takim wieku,
lepiej opisuje się swoje emocje, 
uczucia... Bynajmniej
bardziej je odczuwamy,
przeżywamy. 
Nie skupiam się na tym co robiłam,
tylko staram się wyrazić w nim to,
czego nie mogę nikomu powiedzieć.
 Wklejam różne zdjęcia
(śmieszne, te głupie, 
nieudane, bardzo dobre),

paragony, papierki,
jakieś ciekawe rozmowy,
szczęśliwe amulety, bądź numerki

warte upamiętnienia papierki
po słodyczach xD,


no naklejki,
rysunki od znajomych,
Po każdych ważniejszych akcjach, 
z których mam zdjęcia 
wyklejam sesję

a tu jedna kartka
z najgorszego dnia w roku :)
jakieś tam coś,

xD

Prowadzę go od marca
i fajnie jest teraz odtworzyć to,
co działo się 2 miesiące temu.
Chociaż niektóre akcje są śmieszne,
bo jak teraz się na to patrzy,
to wydają się w ogóle nie możliwe. 

A wy, prowadzicie pamiętniki?
Co o tym sądzicie?
Jesteście za, czy przeciw?
Może macie lepsze formy,
wyrażania swoich emocji?
Piszcie :)
zapraszam na mojego aska:
http://ask.fm/Olaksia1000
    

czwartek, 9 maja 2013

9. HEJTY/ szczerość/ dlaczego inni nas zniechęcają?

Jesteś czegoś pewien,
wierzysz, że się uda.
Robisz wszystko,
by osiągnąć swój cel.
But suddently
this traditional bad luck...
"No bo swoje szczęście
opublikowałeś na fejsbuku
czyli chcesz się innym pochwalić,
że jesteś lepszy, a tak nie jest!"
albo
"Skończony idiota"
bądź obelgi odnoszące się do wyglądu 
czy też groźby
"Pobije cię tak, że cie własna matka
nie pozna"
Co ja na to?
Jak na lato.
I ogólnie
taka fala hejtów
czytaj:
"zbuntowanych kozaczków
w sieci, którzy
nie mają życia
poza ekranem monitora.
No i nie mają 
co robić."

Why?
Dlaczego jest tak,
że w momencie kiedy
coś ci się udaje
i chcesz z innymi
podzielić się swoim szczęsciem, to
!!!!!!!!!ZAWSZE!p!r!a!w!i!e!
musi znaleźć się sekta jakiś nw...
źle potraktowanych przez los,
co muszą wyżyć się w negatywnych
komentarzach.
.Szkoda gadać.     
"No, ale zaczęłam to dokończę tego posta."  
Mówiąc wprost
ci ludzie podcinają ci skrzydła.
"I już innym nie polecisz na psychice"
Ja rozumiem, bo mnie także
wele rzeczy się nie podoba.
Ale to szanuję,
i żyję z tym dalej.
Bo 1 złowieszczy komentarz
"zuooooooooooo"
ode mnie,
nie zdoła aż tak wiele zmienić.      
A więc pozdro,
w tym czasie wolę
sb zrobić, 
nie wiem, 
np.: 
naleśniki <3333   
 ahahahah
 Powróćmy ponownie do tematu.
Sama mam koleżankę,
z którą spędzam od groma czasu.
Chodzimy do jednej klasy,
przez co często słyszę
jak ona śpiewa.
Ona lubi to robić,
(ale, żeby łagodnie to powiedzieć)
śpiewa na swój sposób.
I co- mam jej teraz wygarnąć:
"Wiesz co, nie umiesz śpiewać"     
No wiadomo,
bo przyjaciółce tego nie powiesz
"tzn nie wszyscy, ale większość"
(a powinniśmy być przecież szczerzy,
bo na tym opiera się przyjaźń)
ale obcym jak najbardziej.
No i właśnie w tym tkwi problem.
Że  często mimo, że nie znamy tej
persony
to oceniamy ją z góry.     
Powinniśmy się najpierw nad tym zastanowić,
zanim zaczniemy kogoś surowo oceniać