Tak więc nie pisałam do was prawie miesiąc.
Miał być film.
Będzie, ale nie teraz.
Tzn. robię go :)
tylko idzie jak krew z nosa.
Why?
Nagrywać mogę go tylko wtedy,
kiedy nie ma nikogo w domu.
afraid of anything?
Heh, nope ;p
Chociaż, w sumie tak.
Boję się reakcji mojej rodziny, na to
co?
jak?
po co?
nagrywam. :)
The next problem
zbliża się koniec roku.
Więc co wiadomo, trzeba poprawiać oceny.
I tu taki paradoks:
"Myślałam- odpuszczam sobie końcówke roku.
Z resztą żaden nauczyciel mi już nie naciągnie,
ani nie zapyta,
ani nie da szansy"
TURURURUTUTUR:
udało się.
Więc teraz będę tylko nagrywać filmiki,
ale z przeróbką trochę poczekam.
Z resztą mam problem z tym nagrywaniem.
Bo sama nie wiem, co chciałabym wam w nim przekazać.
Cóż- plan był żeby się przedstawić.
Ale po co..
Nie wiem, mam tylko nadzieję, że coś z tego wyjdzie.
Coś, co was zainteresuje, zachęci.
nutka na dziś :
nowo poznany przeze mnie zespół,
dzięki "Sali samobójców"
PS: a o tym, w kolejnym poście,
kto jeszcze oglądał?
Super blog, bardzo ładny i wgl :)
OdpowiedzUsuń