poniedziałek, 24 czerwca 2013

15. Scene-our common point and... a big change

W moim mieście,
większej części metali, punków,  itp.
miejscem spotkań jest scena.
Scena czyli co? xD
 
Właśnie to ;D

Lecz tematem tego ów posta, 
są jej spore zmiany.
Postanowiłam go napisać ,
po wysłuchaniu opinii,
kumpla
(który kiedyś przebywał tam całe dnie,
lecz teraz z winy zmieniającego się towarzystwa,
rzadko możemy go tam spotkać).
So- what is it?
What is the problem?
Kiedyś metale to była elita.
Grupa przyjaciół
- na dobre i na złe. 



Zawsze charakterystycznie ubrani,
kolczyki w różnych (dziwnych) miejscach.
Widać było, że oni są...
No po prostu są sobą : D
Robią to co im w duszy gra...
..true story
the best moment.. 





"Wiadomo, że tak na prawdę liczy się to, czego słucha a nie jak wygląda. Znam wiele osób które wyglądają na osoby słuchające rocka. No, ale sory
-idzie taka blondyna, kilogram tapety, 2 litry lakieru, GLANY na jakiś gównie (czytaj koturnie) i w koszulce 'AC/DC', gdyż pasowała jej do spodni (a nawet nie wie co to za zespół)..."

Teraz w sumie, przychodzić może tam każdy.
Niezależnie od stylu, ubioru, nawet słuchanej muzyki.
Tak- przebywają tam rapsy
Strange?
To jest po prostu życie
i znak
- że społeczeństwo się zmienia.
Is it good?
Teoretycznie tak,
ale praktycznie nie za bardzo.
Rzecz wiadoma, że przez koncerty itp.
towarzystwo się rozrasta..
Lecz czy przypadkiem
nie mija się to z celem
skoro możemy spotkać tam 
wszystkich normalnych, nienormalnych
raperów, gimbusów?
A przecież jest to rzekomo
miejsce specjalne.

A tu przedstawię wam kawałek rozmowy,
z jednym z tych doświadczonych
metali/emo ;]
 
J: Bo wczesniej to te metale to taka elita byla. a teraz to..
X: No właśnie....Zawsze tylko my się spotykaliśmy a teraz to kurwa jakieś dzieci tam biegają chuj wie co to jest ......
J: No to kiepsko.. rozwalają wam miejscowe po prostu
X: No ale cóż musiał się taki "ktoś" znaleźć żeby dzieci zapraszać ..
J: No ale nie ma ich tam jakos specjaĺnie duzo chyba
X: No właśnie dużo
siedzimy sobie z ludzmi a tu nagle przychodzi taka wataha dzieci ..... : x
J: No i dupa. wiem. rozumiem o co chodzi.
Ale co poradzisz
X: hm ja to po prostu idę do domu i tyle : p
J: Ale poczekaj bo ty masz na myasli dzieci co chca byc metal czy dzieci co dzieci tak tam sb sa? xd
X: Dzieci które chcą się z nami zadawać
J:Ahaaa
Ze przychodza sb jakies typy mimo ze was nie znają?
X: no znając tylko "ktosia"
 np i chcą się do nas dopasować
J: No to wg cb kto tam moze chodzic?
Jesli jest nowy i chce
X: Ja tam nikogo nowego tam nie chciałem
Stary skład jest najlepszy i tyle

 
 

3 komentarze:

  1. 1. Metale nie noszą kolczyków w dupnych miejscach
    2. Wiadomo, ze to była rozmowa z Tobim- jedyny człowiek którego mogłas znac z 'tamtych' ludzi
    3. Na scenie nie ma ŻADNYCH subkultur, są tylko grupki znajomych ;P

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. 1. nie napisałam nic takiego, że w dupnych miejscach. lol.
      2. nie, to nie był Tobi -,-
      3. EMO- to subkultura
      poza tym napisałam, że: "Grupa przyjaciół
      - na dobre i na złe. "
      więc bez sensu się wypowiadasz, skoro wszystko to, jest no.. nieprawdą.

      Usuń
    2. Tobi nie jest metalem.
      i właśnie przecież METALE i EMO i HIPISI to są subkultury...

      Usuń